Wypowiedzi
Eddiego i jego znajomych o własnych utworach oraz ogólnie przyjęte
interpretacje. Lista ułożona w porządku alfabetycznym...
'Black'
Black
to piosenka, która opisuje stan naszego wnętrza po stracie kogoś
naprawdę bliskiego.
'Bugs'
"Zanim wszedłem do studia łaziłem dookoła małego sklepiku
gdzie kupiłem sobie harmonijkę... Gdy wszedłem do studia z
harmonijką w rękach i zagrałem coś, zacząłem gadać nie do
rzeczy. Pamiętam śmiechy wszystkich... (...)"- [Eddie Vedder]
'Corduroy'
(sztruks)
"Jest to piosenka o stosunkach międzyludzkim ale nie pomiędzy
dwojgiem ludzi. Jest w niej mowa o stosunkach jednostki z milionami
ludzi." - [Eddie Vedder]
'Grievance'
(żal)
"Sądzę, że technika idzie w złym kierunku. Po prostu weszła
gdzieś na złą drogę. Zamiast pomagać nam i uwalniać jest naszym
zniewoleniem. To jest to co chciałem wyrazić w 'Grievance', o
niebezpieczeństwach i o tym co wielu ludzi nie widzi lub nie chce
widzieć. To taka swoista "prawidłowość"... Każde narzędzie,
które jest nam dane przyczynia się do utraty naszej niezależności,
autonomii. To wszystko dzieje się zbyt szybko... I to
bardzo przykre, że tak właśnie jest. " - [Eddie Vedder]
'Last
Kiss'
"Słyszałem to kiedy miałem sześć czy siedem lat. Myślałem
o tym jak o prawdziwej historii i zrobiłem się smutny" (...) Wówczas jeszcze Vedder
nie wiedział, że ten utwór to cover the Wednesday, aż do czasu kiedy
znalazł singiel J. Franka Wilson'a na pchlim targu -- "leżał
obok kilku etykiet od piw i stosu starych playboy'ów." Ta
piosenka poruszyła nim jak w chwili gdy był małym chłopcem i
jeszcze tego samego wieczora Eddie i perkusista Pearl Jam, Matt
Cameron, stworzyli nową aranżację tego utworu. Vedder, który był
wychowany w domu zastępczym dedykował tą piosenkę swemu ojcu, którego
nigdy nie było mu dane spotkać. "Śpiewałem to jakbym był śpiewającym
chłopcem" powiedział Eddie. Utwór opowiadał o dwojgu młodych
kochanków, którzy giną w trakcie pierwszej randki w wypadku
samochodowym. Vedder pomyślał, że utwór może się im przydać - w
trakcie prób dźwięku na koncertach zespół grał zazwyczaj covery
starych piosenek. Koledzy nauczyli się utworu i już wkrótce
"Last Kiss" pojawił się jako rozgrzewka przed występem.
Wychodził jednak na tyle dobrze, że w końcu postanowili go nagrać
na limitowany singiel, rozsyłany na Gwiazdkę członkom fanclubów.
Najbardziej
jednak zaskoczony był chyba autor piosenki, 61- letni Wayne Cohran,
który obecnie jest księdzem w Miami. "Last Kiss" napisał
jako nastolatek, w 1953 roku, na pamiątkę prawdziwej historii która
wydarzyła się jego znajomym. Dopiero dziesięć lat później utwór
został spopularyzowany przez piosenkarza J.Franka Wilsona. Teraz, po
radiowym sukcesie piosenki, nagle okazało się że Cohran zarobił
dzięki Pearl Jam mnóstwo pieniędzy z tantiem. Jego zdaniem, nie może
to być nic innego, jak Boskie Zrządzenie. Na początku 1999 roku, ku
zaskoczeniu wszystkich, okazało się że piosenka "przeciekła"
do stacji radiowych i w ciągu kilku tygodni trafiła na listy najczęściej
nadawanych utworów w amerykańskich radiach. Zespół wydał - tym
razem oficjalny - singiel z "Last Kiss". Płytka szybko
okazała się w ogóle najlepiej sprzedającym się singlem w historii
Pearl Jam. Wayne'owi Cohran'owi spodobała się interpretacja Pearl
Jam'u, chociaż był przez kilkanaście lat nieprzychylny co do coverów
i po niepowodzeniu nagrania z King Records, która to wytwórnia
promowała utwór w oryginalnej wersji stwierdził: "Nigdy nie
przypuszczałem, że to może być nagrane ponownie. Przedsięwzięcie
zakończyło się dużym powodzeniem po tylu latach przerwy. Ale taki
jest prawdziwy duch tej piosenki"
'Not
For You'
"Uważam,
że coś takiego jak stacja muzyczna jest bardzo wpływowym medium w
dzisiejszych czasach. Czasami taka stacja muzyczna uważa, że są
jedyną siłą, która decyduje o tym co mamy słuchać. Uważam to za
bardzo niepokojące zjawisko. I sądze, że większym niebezpieczeństwem
od tego co robią, jest to, że oni uważają, że muzyka należy do
nich. To jest właśnie to o czym mówi 'Not For You'." - [Eddie
Vedder, 1995]
'Nothingman'
"Stosunki międzyludzkie mogą być "twarde". Wiele
razy sprowadzam je do muzyki. Nie śpię w nocy. Uważam, że jestem
trudną osobą dla innych by mogli ze mną normalnie wytrzymać. Niektóre
rzeczy są raczej niemożliwe do unormowania. Beth o tym doskonale
wie. Nie chce ingerować w nasze prywatne sprawy, ale czasami są (między
nami) pewne spięcia. Sądzę, że w głębi każde z nas jest
samolubne. Ale po prostu wiem, że bez niej byłbym jak latawiec bez
sznkurka, człowiek nic." - [Eddie Vedder]
'Oceans'
Ta
piosenka jest o dwojgu ludzi, najprawdopodobniej zakochanych, którzy
znajdują się w różńych miejscach. Wiedzą jednak, że w końcu
los będzie im sprzyjał i się ponownie zobaczą.
'Release'
Release jest duchową rozmową Eddiego z jego nieżyjącym, prawdziwym
ojcem. Tak przynajmniej podaje fanzine TEN CLUBU
'Who You Are'
"Kiedy
po raz pierwszy słyszałem tą piosenkę całkowicie byłem nią
zatkany. Sądziłem, że to była najlepsza piosenka jaką
kiedykolwiek udało mi się stworzyć." - [Mike McCready]
Nawet jeśli tego nienawidzisz, zawsze jesteś tylko tym, kim jesteś
w rzeczywistości.
'Why
go'
Jak
napisał w swoim notesie Ed, do napisania tej piosenki posłużyła
prawdziwa historia jego przyjaciółki z czasów szkolnych - Heather,
która została złapana przez matkę na próbie palenia trawy. Matka
postanowiła umieścić ją w ośrodku dla nałogowców. Te z pozoru
stracone 2 lata zupełnie zmieniają Heather, która staje się coraz
silniejsza, jednak zastanawia się jak może wrócić do domu, gdzie
stanie oko w oko z matką, która zmarnowała jej życie. Ta piosenka
to sprzeciw dla ogólnie przyjętych norm i nakazów społecznych, na
które się bezkrytycznie zgadzamy, gdy mówimy tylko to co inni chcą
od nas usłyszeć.
***
'Versus'
(początkowo nazwany 'pięciu przeciwko jednemu') -
przeciwko
"Tytuł reprezentuje liczne walki przez które przechodzisz próbując
stworzyć nagranie. Twoja własna niepodległość - twoja własna
dusza - jest przeciwko wszystkim.. W zespole sztuka kompromisu jest
prawie tak samo ważna jak sztuka ekspresji. Możesz mieć pięciu świetnych
artystów w zespole, ale jeśli nie potrafię pójść na kompromis i
nie potrafią pracować wspólnie ich praca nie stworzy świetnego
zespołu" - [Stone Gossard]
'No Code'
Na tym albumie, w piosenkach są jakby moje własne uczucia. Poniekąd
jest to jak historia zespołu. To płyta o dorastaniu." - [Stone
Gossard]