eddie vedder's polish kingdom ::: o mnie ::: 

Menu główne  :::   Strona głównaNewsBiografiaDyskografiaTeksty i tłumaczeniaO piosenkachInni o EddiemInspiracjeZdjęcia
Zespoły Eda :::   Bad RadioTemple of the dogHovercraftPearl Jam
Inne :::   SeattleGrungeWspierane instytucjePoglądyCiekawostkiTabulaturyLinki
Download :::   mp3/vcd TapetySkinyCzcionkiArtykułyInne  Do strony :::  Księga gościO stronieO autorzeKontakt
 

szczeliniec wlk. 919m n.p.m. - maj 2002Nazywam się Bartek i od jakiegos już czasu jestem studentem geografii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie też obecnie (acz tymczasowo) mieszkam. ... i to chyba tyle z oficjalnych informacji :P

Pearl Jam'em zaraził mnie w 98' kolega, który wziął na wycieczkę do Szklarskiej Poręby 'Yielda'. Niesamowite uczucie. Mieszanka gór, pełnej uczuć muzyki, przestrzeni, powietrza, zapierającego dech w piersiach krajobrazu Karkonoszy.. Po wycieczce pożyczyłem od kumpla kasetkę Pereuek, od drugiego dostałem jakieś pojedyncze koncertówki, i tak to się wszystko zaczęło. Nie miałem wtedy zielonego pojęcia co to jest grunge, no może co najwyżej wiedziałem co nieco o Nirvanie :)
Dla mnie Pearl Jam znaczy więcej niż jestem w stanie to wyrazić słowami, dzięki nim naprawdę dużo przeżyłem
, i zrozumiałem czym tak naprawdę są uczucia... Jestem pełen podziwu dla radykalizmu jaki reprezentują członkowie Pearl Jam'u, z Edem na czele. Stąd wziął się pomysł na stworzenie polskiego site'u o tym wspaniałym człowieku. (...) Dla mnie Eddie jest kims wyjatkowym (to brzmi jak z reklamy werters podruba). Mam wobec niego duży dług wdzięczności i chciałbym go chociaż częściowo spłacić tworząc to co stworzyłem...

Oprócz Pearl Jam'u słucham jeszcze: alice in chains, temple of the dog, soundgarden, mad season, audioslave, creed, stone temple pilots, dżem, rage against the machine, trochę mniej bluesa, illusion, 2tm2,3, hurt, ocean, faith no more, rhcp, the cure, the cranberries, alanis morissette, tool, pink floyd, i dużo dużo innych...

W wolnym czasie śpię, albo imprezuje gdzieś ze ze znajomymi, chociaż ten rok miałem przeznaczyć na naukę :) Jak jest czasu trochę więcej to zwykle jestem w górach - mojej największej pasji. Poza tym ostatnio zostałem wcielony w szeregi poznanskiej elity grotolajzow, a co za tym idzie również i okazyjnie wspinajacych sie ;).. Oprócz tego zajmuje się kolekcjonowaniem bootlegów, a w wakacje jeżdżeniem stopem po polsce i europie...

Jeśli coś jest nie jasnego to pozostawiam swój e-mail: vedderism@wp.pl., a wszystkich, którzy doszli do tego momentu (i jeszcze nie zasneli) zapraszam też na mój dawno już nieaktualizowany hołm pejdż: www.jeremy.prv.pl ...

Podziękowania...

Największe podziękowanie należa się Edowi i całemu Pearl Jam'owi, za to że są i grają swoje, za to, że są zespołem poszukującym i byłoby niedobrze gdyby ciągle grali "na jedno kopyto"... Zresztą nieważne..

Duże pozdrowienia dla Ani W., która przez dlugi czas organizowala poznańskie imprezy z Pearl Jam'em, a która wspomaga mnie przede wszystkim psychicznie i jest "dostarczycielem" nieznanej dokładnie nikomu ilości bootlegów.

Pozdrowienia dla całej ekipy ze Świdnicy: ekipy najlepsiejszego bendu na świecie - YIELTSCH'a (bo ja tam gram i dlatego jest najlepszy), mariana, ola, ókańa, kaśki (dzięki za podwożenie do szkoły, bo chyba nigdy bym tam nie trafił), majkela, anki, gumy (za to że już tyle lat wytrzymał z mojom gópotom), a szczególne wyrazy odrazy dla najwspanialszej klasy IV f (z harym i bleblekiem (za to że miałem z kim nawiewać :)), ryżykiem, szkórom (tobie dzięki za imprezy i naprawe rowera i pierdziawy), trawom i maczasem oraz z damską częścią klasy [ewami, agatami, ankami...] i z innymi na czole). Im też się należą podziękowania za wytrzymywanie ze mną.

Nie mogę także zapomnieć o ludziach, których znam dzięki kabelkom i klawiaturce, czyli o młodym panu Agacie z Gdańska. Na koniec pozdrawiam wszystkich o których zapomniałem. Skleroza nie boli...  

 
    »»»   eddie vedder's polish kingdom

©  jeremy 2002-05  •  all rights reserved